Pasjonująca historia "Białej Damy"!

Najbardziej znaną królową, która związana była z naszym Zamkiem jest Bona Sforza d’Aragona. Jej historia bezpośrednio wiąże się z naszymi dziejami, a śmiało możemy stwierdzić, że i po dziś dzień królowa towarzyszy nam pośród średniowiecznych murów. Dziś przypada 463. rocznica jej tragicznej śmierci, warto więc wspomnieć kilka słów o tej nietuzinkowej postaci.

Bona pochodziła z bardzo bogatego i wpływowego włoskiego rodu Sforzów z Mediolanu. Jej ojcem był Gian Galeazzo, a stryjecznym dziadkiem słynny Lodovico il Moro, którego kochankę Cecylię Gallerani Leonardo da Vinci uwiecznił na obrazie Dama z gronostajem. Była wszechstronnie wykształcona, odznaczała się ambicją i gospodarnością. Po przedwczesnej śmierci ojca, Bona wraz z matką Izabelą Aragońską wyjechały do Bari. Z czasem rozpoczęto starania, by młodą Włoszkę wydać korzystnie za mąż. Taka okazja zdarzyła się po śmierci królowej Barbary Zápolya, pierwszej żony Zygmunta I, zwanego Starym. Do zaślubin i koronacji doszło 18 kwietnia 1518 r.

Od samego niemal początku Bona Sforza zaczęła odgrywać znaczącą rolę na arenie politycznej. Udało jej się skaptować grono zwolenników w osobach możnowładców takich jak Piotr Kmita czy wpływowych duchownych – Andrzeja Krzyckiego i Piotra Gamrata. Posiadała przemożny wpływ na swojego męża Zygmunta, przez co nie do końca przychylnie patrzono na jej działania. Za cel królowa obrała sobie również zwiększenie rentowności dóbr królewskich, m.in. poprzez ich rewindykację z rąk szlachty i magnatów. Odznaczała się też mecenatem kulturalnym i to jej przypisać należy zaangażowanie w rozpowszechnianie nurtów odrodzeniowych na dworze polskim. Ponadto – na polskich stołach zaczęły pojawiać się także warzywa, które dawniej na nich gościły rzadko lub wcale: kalafior, karczochy, brokuły, sałata, szpinak czy pomidory.

Choć dzięki jej staraniom udało się doprowadzić w 1530 r. do elekcji Zygmunta Augusta na króla Polski vivente rege (za życia króla), to jej stosunki z synem nie należały do najlepszych. Kością niezgody był związek księcia z Barbarą Radziwiłłówną, której Bona nie tolerowała. Obawiała się ponadto – skądinąd słusznie – nadmiernego zwiększenia roli magnackiej rodziny Radziwiłłów, której przewodzili brat Barbary Mikołaj „Rudy” oraz kuzyn Mikołaj „Czarny”. Po wstąpieniu Zygmunta Augusta w 1548 r. na tron ich relacje nie uległy polepszeniu, przez co wdowa królewska na kilka lat przeniosła się na Mazowsze. W 1556 r. postanowiła wrócić do swojego rodzinnego Bari.

W tym miejscu splatają się losy Bony z Zamkiem w Chęcinach. Starostwo chęcińskie od 1518 r. przeznaczone było bowiem jako oprawa wiana królowej, więc de facto należało do jej domeny. W czasie kiedy powracała ona do Italii, starostą na Zamku był Walenty Dembiński, ówcześnie kasztelan sądecki, który miał odprowadzać Bonę aż do granic Korony. Z okresu jej pobytu pochodzi również słynna legenda o jej skarbach, które miała utracić w nurtach rzeki Nidy, kiedy drewniany most zapadł się pod ciężarem skarbów. Do dziś królowa pojawia się na zamkowych murach w postaci Białej Damy, często można ją zobaczyć jak przechadza się po nich wieczorową porą.

Dziś przypada rocznica śmierci Bony Sforzy. Po powrocie do Włoch została ona otruta przez swojego zaufanego dworzanina Gian Lorenzo Pappacoda na zlecenie Habsburgów. Stało się to z powodu pożyczki, jaką udzieliła Ferdynandowi, księciu Alby, namiestnikowi Filipa II Habsburga w kwocie 430 tys. dukatów. Wierzyciele nie mieli zamiaru jej zwracać! Ponadto sfałszowany został jej testament, dzieki czemu oprawcy zyskiwali dość spore korzyści. Ot, tragiczny koniec wielkiej królowej!

królowa Bona Chęciny.jpg

ZNAJDZIESZ NAS

ZWIEDZANIE ONLINE

ZAPRASZAMY DO:

pan wolod baner

LOGO CIT PNG

baner2 niemczowka

REKOMENDACJE

 


zamek

 

MPR BANER 690x381 px

chkt zamek